Wpisy otagowane ‘Orzesze’

czwartek, 2 Czerwiec 2011

Adam Fleks Peregrynacje - wystawa fotografii

Wystawa czynna od 2 do 30.06.2011 r.

Galeria I Piętro

Miejski Ośrodek Kultury

Orzesze ul. Rynek1, tel. 322215329
www.mok-orzesze.pl

Wystawa Peregrynacje składa się z 40 fotogramów wykonanych na tradycyjnym barytowanym papierze fotograficznym do fotografii czarnobiałej. Dla osiągnięcia dużej rozpiętości tonalnej wykonałem ją w technice spilt-grading, naświetlając papier najpierw przez filtr purpurowy dla wydobycia cieni oraz przez filtr żółty dla uzyskania szczegółów w światłach. Jest to bardziej pracochłonne, lecz w zamian pozwala na zrobienie odbitek w szerszej skali szarości, niż w przypadku odbitek naświetlanych tradycyjnie, tj. pojedynczo przez jeden filtr.

Kilka odbitek ze zdjęć wykonanych na Santorini wykonałem w technice litowej, dla uzyskania efektu dwubarwności na normalnym papierze czarnobiałym.

Pomysł peregrynacji zrodził się podczas jednej z kolejnych podróży. Każde odwiedzane miejsce wydaje się mieć swoją niepowtarzalną charakterystykę. W przypadku Krety była to mieszanina pamiątek dla turystów, śmieci, hałasu tłumu, pędzących skuterów, milionów cykad, zabytków, walącego z góry oślepiającego słońca, wina w plastykowej butelce po wodzie mineralnej kupowanego w pobliskiej piekarni, kołysania statku i ludzi na ulicach, albo też prawie wyludnionych ulic w porze okołopołudniowej.

Zdjęcia mają przekazać odczucie, a ponieważ może ono ulec zakłóceniu poprzez nadmiar barw i form, dlatego postanowiłem zrezygnować z kolorów, pozostawiając je obrazkom publikowanym w kolorowych katalogach biur podróży. Uznałem, że czarnobiała fotografia najlepiej potrafi oddać moje odczucia, odrzuciłem więc kolorową otoczkę, starając się skupić na treści.

Jest to fotografia czysta i prawidzwa bez żadnych dodatkowych manipulacji możliwych w fotografii cyfrowej. Wszystkie efekty uzyskałem wyłącznie dzięki analogowym metodom optyczno-chemicznym. Słońce zostawiło swój ślad na srebrowej emulsji negatywu, ja po wywołaniu przeniosłem go dzięki działaniu światła naświetlając związki srebra zawarte w emulsji papieru fotograficznego. Przy mojej pewnej ingerencji zadziałała tutaj sama natura poprzez procesy w niej obecne.

By jak najbardziej zbliżyć się do guru, czyli Henri Cartier-Bressona, używałem aparatu z jednym obiektywem. Zastosowałem jednak obiektyw szerokokątny 24 mm, bo w wąskich uliczkach niewiele bym zdjął szkłem standardowym, jak czynił to mistrz. Zdjęcia nie były kadrowane pod powiększalnikiem, tylko komponowane w wizjerze starego Nikona F3. Jeden rodzaj filmu oraz dostosowanego do nich wywoływacza pozwolił mi usprawnić wołanie wielu negatywów po powrocie do domu.

Adam Fleks

Adam Fleks – prezes Gdańskiego Towarzystwa Fotograficznego www.gtf.org.pl , autor wystaw indywidualnych i uczestnik licznych wystaw zbiorowych, autor wielu tekstów i opracowań historyczno-fotograficznych, laureat nagród i kwalifikacji na konkursach fotograficznych, salonach i przeglądach fotografii.

SAKARTWELO, czyli rzecz o gruzji… – nowa wystawa w Galerii w Orzeszu.

poniedziałek, 15 Wrzesień 2008

SAKARTWELO, czyli rzecz o Gruzji…

wystawa fotografii Krzysztofa Dąbrowskiego

Wystawa czynna od 10 września do 15 października 2008 r.

GALERIA I PIĘTRO (MOK)
Orzesze ul. Rynek 1, tel. 0322215329

Wystawa składa się z kilkudziesięciu fotografii, które prezentują głównie gruzińskie krajobrazy, zabytki kultury oraz mieszkańców. Są to m.in. rozległe panoramy Kaukazu Wielkiego oraz wielowiekowe zabytki gruzińskiej kultury.

SAKARTWELO, czyli rzecz o Gruzji…
Wystawa fotografii Krzysztofa Dąbrowskiego

Wystawa składa się z kilkudziesięciu fotografii, które prezentują głównie gruzińskie krajobrazy, zabytki kultury oraz mieszkańców. Są to m.in. rozległe panoramy Kaukazu Wielkiego oraz wielowiekowe zabytki gruzińskiej kultury.

Kaukaz oczarował mnie już w czasie pierwszej podróży do Gruzji przed kilkoma laty. Kaukaskie fascynacje zaowocowały kolejnymi wyjazdami, badaniami terenowymi, pokazami slajdów, odczytami na konferencjach i pracą magisterską o gruzińskich regionalizmach a wreszcie kaukaskim portalem. Moje związki z tą częścią świata a Gruzją w szczególności przypieczętowało małżeństwo z Tamar – Gruzinką z polskimi korzeniami.

Jako geograf redaguję przede wszystkim materiały poświęcone przyrodzie, społeczeństwu i turystyce. Nie mniej interesują mnie problemy polityczne oraz historia i gospodarka, więc i w tych działach znajdują się moje teksty. Właśnie na Kaukazie zacząłem przygodę z fotografią, czego skutki można oceniać w naszej galerii :-)

Kiedy jestem w Kaukazie ciągnie mnie na wędrówki po wysokogórskich ścieżkach, gdzie spotyka się ciszę,spokój, niekiedy pasterzy a nie hałasujące tłumy turystów. Wiele satysfakcji daje mi wytyczanie nowych szlaków przez nie zagospodarowane turystycznie góry wschodniego Kaukazu. Uwielbiam też odwiedzać mury gruzińskich świątyń i warowni, z których wiele pamięta czasy antyczne.

Jeszcze nie widziałem całej Gruzji nie mówiąc już o całym Kaukazie. Na to prawdopodobnie życia nie starczy… Z tych miejsc, które odwiedziłem, najbardziej lubię wracać do małej wioski Artani w regionie Pszawetia. Gościnni ludzie, żywe tradycje, idealne do wędrówek góry i okoliczne zabytki to tylko niektóre “magnesy”, które silnie przyciągają mnie do tego miejsca.

Krzysztof Dąbrowski – ur. 26 marca 1980 r. w Krasnymstawie na Lubelszczyźnie. Podróże i fotografia pasjonowały go od dzieciństwa. W latach szkoły średniej poznawał kraje Europy Zachodniej, zaś na początku studiów ruszył na Wschód. Kilka wypraw w latach 2001-2004 zaowocowały sektami slajdów i fotografii, pracą magisterską o Gruzji oraz… żoną Gruzinką (imię Tamar). Krzysztof Dąbrowski jest redaktorem naczelnym portalu Kaukaz.pl. Bogactwo materiałów i chęć podzielenia się wiedzą o Kaukazie skłoniły Krzysztofa do stworzenia strony internetowej, która przybliża Polakom odległą Gruzję. W serwisie można znaleźć m.in. bogate galerie zdjęć, artykuły popularnonaukowe, opisy regionów, przyrody i historii oraz aktualne porady dla odwiedzających kraje kaukaskie i niestety ostanio informacje o toczącej się tam wojnie. Krzysztof Dąbrowski jest absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego, na którym kończył geografię ekonomiczną w ramach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Matematyczno-Przyrodniczych (MISMaP). Praca magisterska była poświęcona specyfice gruzińskich regionalizmów („Regiony i regionalizmy w Gruzji a integralność państwa”).
Krzysztof fotografuje w wolnych chwilach. Jego przygoda z aparatem rozpoczęła się na dobre pod wraz z początkiem studiów. Ulubione motywy to przyroda nieożywiona oraz zabawa światłem. Swoje zdjęcia prezentował głównie warszawskiej publiczności podczas wielu prelekcji i pokazów slajdów oraz kilku wystaw. Od kilku lat Krzysztof aktywnie uczestniczy w organizacji imprez prezentujących przyrodę i kulturę Kaukazu a szczególnie Gruzji (np. Festiwal Transkaukazja w Warszawie, Dni Kultury Gruzińskiej w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu).

Poza fotografią Krzysztof oddaje się również górskim wędrówką. Wypady na dzikie, niemal bezludne szlaki Kaukazu. Szczególnie upodobał sobie trekking w górach północno-wschodniej Gruzji  w rejonie drzemiącego wulkanu Kazbek (5047 m n.p.m.). Jego „górskim” marzeniem jest zdobyć wreszcie wierzchołek Kazbeka, którego trzykrotnie bezskutecznie atakował osiągając maksymalnie wysokość 4700 m np.m.
Na co dzień Krzysztof Dąbrowski zajmuje się współpracą z NGO’sami oraz samorządami jako kierownik Oddziału Współpracy Społeczno-Samorządowej w Gabinecie Wojewody Mazowieckiego. Wieczory i weekendy poświęca na rozwijanie kaukaskich projektów.

ŚWIATŁODRUK BRONISZOWSKI – nowa wystawa w Galerii I Piętro w Orzeszu

wtorek, 5 Sierpień 2008

ŚWIATŁODRUK BRONISZOWSKI – powarsztatowa wystawa fotografii

Wystawa czynna od 21.07.2008 r. do 31.08.2008 r.

GALERIA ORZESZE (MOK)
Orzesze ul. Rynek 1, tel. 0322215329

Wystawa to plon Ogólnopolskich Warsztatów Fotograficznych w Broniszowie:

www.broniszow.ovh.org , www.zamek.broniszow.prv.pl

ŚWIATŁODRUK – metoda bezrastrowa druku

Światłodruk opracował francuski chemik i mechanik Alphonse Louis Poitevin (1819-1882) w 1855 r. Następnie ulepszył Joseph Albert (1825-1886) w Monachium w 1867 roku, oraz Jakub Husnik (1837-1916) w Pradze.  Od 1875 r. stosowano ją jako technikę o wysokiej jakości druku w wielonakładowych wydawnictwach. W 1885 powstała pierwsza przemysłowa drukarnia światłodrukowa. Metoda ta była nazywana w Niemczech: albertotypie lub lichtdruck, w Anglii: collotype, we Francji: phototypie, a w Polsce: fototypia, collotypia lub albertotypia. Znane są też inne nazwy tej techniki: artotype, phototint, heliotype, hydrotype, photogelatin, ink photo, autogravure. Pierwsze ręcznie odbijane światłodruki w Polsce to wdane w 1868 i 1869 r. dwa albumy Teodora Szajnoka (1833-1894) “Album krasiczyńskie” i “Album żółkiewskie”. Szajnok tej techniki uczył się w Monachium. W 1869 r. powstała w Warszawie spółka Karol Beyer (1818-1877) i Melecjusz Dutkiewicz (1836-1897), która prowadziła drukarnię światlodrukową. Za album “Album Kopernikowski” otrzymali order od cesarza Franciszka Józefa. Również tą metodą wydal swoje albumy krzemienieckie Michał Greim (1828-1911), Józef Zajączkowski (-) “Warownie zamków polskich”, a Tyberiusz Chodźko (-) “Album widoków krajowych”. Z powodu niewielkich nakładów są dzisiaj rzadkością. Światłodruk przeżywał swój rozkwit na przełomie XIX i XX wieku. Drukowane tą techniką zdjęcia wyróżniały się dobrym oddaniem półtonów i szczegółów i dlatego była ona stosowana także do reprodukcji dziel malarskich. Ze względu na wysokie koszty i pracochłonność przygotowania matrycy wytrzymującej nakład od 400 do 700 odbitek, została zastąpiona przez wysokonakładowe techniki, np. rotograwiurę.
Matrycę przygotowujemy na grubych (min. 8 mm) płytach szklanych. Płytę pokrywamy roztworem szkła wodnego, które tworzy podkład pod warstwę żelatyny, uczulonej na światło mieszaniną ałunu chromowego i dwuchromianu potasu. Po wysuszeniu kopiujemy stykowo obraz przez półtonowy negatyw światłem dzienny ok. 1 godz. Żelatyna w miejscach naświetlonych zostaje zgarbowana i traci zdolność pęcznienia w wodzie, miejsca nienaświetlone, jako niezgarbowane pęcznieją. Zgarbowane miejsca mają zdolność przyjmowania gęstych i lepkich farb drukarskich. Po wywołaniu w wodzie i wysuszeniu w warstwie naświetlonej tworzy się żelatynowy relief, który stanowi formę drukarską. Doprowadzenie wody przy wysokiej temperaturze suszenia powoduje powstawanie w żelatynie ziarna w postaci bardzo drobnych, niewidocznych dla oka zmarszczek. Światłodruk odbijany jest na gładkim, bezdrzewnym papierze, a drukowanie odbywa się w prasach z system walców skórzanych i klejowych, które nanoszą farbę drukarską odpowiednio w miejscach ciemnych i jasnych.
Charakterystyczną cechą światłodruku jest brak rastra. Metoda opiera się na antypatii tłuszczów i wody oraz na zjawisku polegającym na tym, że obraz w partiach naświetlonych wykazuje relief dzięki różnicy utwardzonej i nieutwardzonej żelatyny, nierównomiernie rozpuszczonej czy też napęczniałej w wodzie.
Druk płaski to jedna z podstawowych technik druku – obok druku wklęsłego i wypukłego, stosowana w technikach graficznych i poligraficznych. Forma drukowa w druku płaskim charakteryzuje się tym, że miejsca drukujące i niedrukujące znajdują się na tym samym poziomie. Ogólnie dzielimy techniki druku płaskiego na dwa rodzaje:
metoda bezpośrednia (np. litografia, światłodruk) – w której forma drukowa styka się bezpośrednio z podłożem drukowym
metoda pośrednia (np. offset) – w której obraz drukowy przenoszony jest z formy drukowej na element pośredniczący, a dopiero z niego w drugiej czynności na podłoże drukowe
Do druku płaskiego używa się gęstych farb schnących w wyniku reakcji utleniania.
Najczęściej używanym rodzajem farby drukarskiej jest czerń drukarska. Do druku barwnego używa się zestawów farb, składających się z barwy: żółtej, czerwonej, niebieskiej i czarnej. Kombinacja ta pozwala na uzyskanie wszystkich innych odcieni kolorów. Można też uzyskać odbitki barwne poprzez częściowe nakładanie farby na matrycę, bądź też z osobno przygotowanych płyt.
Do światłodruku używamy płyty szklane o grubości co najmniej 8 mm. Po oczyszczeniu i odtłuszceniu szyby pokrywamy ją roztworem szkła wodnego i piwa w stosunku 10:1. Roztwór szkła wodnego i piwa nadaje się do użytku przez kilka godzin. Po wyschnięciu szybę należy zamoczyć i wypłukać bieżącą wodą. Szyby tak przygotowane mogą służyć do kilkukrotnego użycia. Wyschnięta płyta nadaje się do oblewu warstwą światłoczułej żelatyny.
Szyby można również przygotować roztworem:
4 g żelatyny / 100 ml wody
10-15 ml 10% roztworu ałunu chromowego
10 ml szkła wodnego.
Następnie wypoziomowaną i ogrzaną do temperatury ok. 30°C oblewamy roztworem:
30 g żelatyny średniej twardości (15g/100 ml)
0,5-2,5 ml roztworu ałunu chromowego (1:7)
90 ml roztworu dwuchromianu potasu (1:15)
Proces należy prowadzić w przyćmionym świetle żarowym.
Po wysuszeniu kopiujemy stykowo z negatywem. Czas kopiowania dobiera się eksperymentalnie. Po naświetleniu płytę zanurzamy w wodzie na okres 15 minut, żeby dwuchromian potasu z warstwy żelatyny. Następnie wypłukaną płytę umieszczamy na okres 30 minut roztworem:
700 ml gliceryny
350 ml wody
50 ml amoniaku
12 ml roztworu tiosiarczanu sodu (20%)
Po nawilżeniu usuwamy nadmiar cieczy gąbką, osuszamy bibułą, resztę cieczy odciskamy czystym papierem w prasie litograficznej.
Gęstą farbę w cieniach i półtonach nanosimy wałkiem skórzanym, w światłach wałkiem żelatynowym. Przy większym nakładzie należy płytę zregenerować zmywając farbę terpentyną i ponownym nawilżeniu roztworem gliceryny przez 2 – 10 min.
Usuwanie drukujących warstw żelatynowych odbywa się przez zanurzenie na 12 godzin do roztworu kwasu siarkowego (17-20%).
Paweł Janczaruk

http://besa.redblog.gazetalubuska.pl/